wtorek, 18 września 2012

W domu.

Ciao !
Droga się dłużyła ponieważ Pani Nawigacja coś pokręciła w każdym razie dojechaliśmy do domu całe i zdrowe. Zdążyliśmy na Prawo Agaty, Jupi ! Ale od początku... Korbielów, powiat Żywiecki, woj. śląskie - właśnie tam spędziłam cztero-dniowy "chilli out ", a dokładniej Apartamenty pod Pilskiem, Korbielów, ul. Beskidzka 21, pokój nr 28. Tam dokładnie byłam.
Wszystko było na poziomie. Na poziomie znaczy, że znośnie oprócz tego, jacuzzi było "popsute" to sauna była dostępna tylko jednego dnia. Lecz nie ważne. Pojechaliśmy prosto do Słowacji na zakupy ;) W drodze powrotnej wstąpiliśmy do IKEA na mini zakupy :) A na koniec już pod Chęcinami wstąpiliśmy na obiado-kolacje do Restauracji Cynamon (Hotel Cynamon, Tokarnia 183) i muszę powiedzieć, że znowu byłam zachwycona jedzeniem (czyli frytkami i pizzom). Obsługa miła, a wystrój prze cudny ! Stęskniłam się za domkiem ( i mojego kotecka jesce nie widzialam ;-( ).

1 komentarz:

  1. to dobrze że ci się podobało.:) świetny blog pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń