poniedziałek, 17 września 2012

Może Żywiec ?

Po wieczornych rozmyślaniach na temat następnego dnia." Słowacja czy Żywiec ? " stwierdziliśmy, że Żywiec. Żywiec to świetna mieścina słynąca z browaru jaki i zamku Habsburgów. Zaskoczyła mnie cena obiadu, bo za 9 pierogów (z truskawką, jagodą i serem) daliśmy 9 zł. A smak był cudny. (Bar Smakosz, Żywiec, rynek 3 )Więc jako osoba przeziębiona nie mogło zabraknąć deseru :) a był on wisienką na torcie. (Cukiernia Ania, Żywiec, rynek 18) Park w Żywcu jest przeuroczy.
Park :




Żarełko !!! : ]


Deserek :*


Więc do jutra :)

2 komentarze: